Jeden z lekarzy zaproponował, że może usunąć...

Mam na imię Marzena. Jestem żoną i matką dwójki wspaniałych dzieci. Córka 22 lata, syn 18 lat. 

Na początku pierwszej ciąży zdiagnozowano u mnie toxoplazmozę. Choroba nie jest groźna dla dorosłego człowieka, przebiega niemal bezobjawowo. Natomiast jeśli kobieta jest w ciąży, toxoplazmoza jest przekazywana dziecku. Wówczas może spowodować poważne uszkodzenia płodu. 

Przerażenie i lęk to uczucia, które nam towarzyszyły w oczekiwaniu na kolejne badania. W tym czasie Internet nie był tak dostępny jak obecnie, aby można było poczytać. Szukaliśmy i pytaliśmy lekarzy co to oznacza dla dziecka. 

Jeden z lekarzy zaproponował, że może usunąć, bo dziecko może urodzić się z wadami...... Podjęliśmy z mężem decyzję, że niezależnie od diagnozy dziecko urodzi się. 

Córka urodziła się zdrowa, 10 pkt.

Jest wspaniałą młoda kobietą i dziękuję Bogu za Jej życie.