Wybór, przed którym zostaliśmy postawieni jako rodzice, był zbyt trudny dla człowieka.  Chodziło też o życie mamy dziecka...     
  W siódmym tygodniu ciąży znalazłam się w szpitalu z diagnozą -  ciąża zagrożona.
Nie strajkuję, bo jestem za życiem ...
...ode mnie nic nie zależy, że wszytko jest w rękach Taty.
...choć czasem myślimy, że sobie nie damy rady więcej, ale wystarczy spojrzeć w górę i wyciągnąć swoje ręce.
Nosiłam ją martwą w sobie kilka dni. Tylko kobiety, które to przeżyły wiedzą, co dzieje się wtedy w głowie. Lęk przeplatał się z totalną bezsilnością.
Mam na imię Kasia. Jestem żoną i matką dwojga dzieci. Starsze Róża 14 – latka jest dzieckiem niepełnosprawnym. Młodszy 6 – letni syn Adrian jest zdrowy. Róża urodziła się z zespołem Golden–Hara praktycznie z wielowadziem.
Miałam się nie urodzić. Moja mama w wieku 39 lat przeszła operację ginekologiczną. I jakie było jej zdziwienie, kiedy okazało się, że jest w ciąży. Lekarz wprost powiedział, że bez szyjki macicy, prędzej kaktus mu urośnie niż ona urodzi.
Irenka…otóż w 2001r., gdy zorientowałam się, że jestem w stanie błogosławionym to była już czwarta ciąża. Troje dzieci już odchowanych, trudne małżeństwo z alkoholikiem, trudna sytuacja materialna. Nie wiedziałam co robić i poszłam do domu mojej mamy. Rzuciłam się na łóżko zwijając się w pozycje ...
Fakt że przebrnęliśmy przez ten trudny czas razem bardzo wzmocnił, naszą relację małżeńską, dał naszym córkom jeszcze większą świadomość...
Mam na imię Marzena. Jestem żoną i matką dwójki wspaniałych dzieci. Córka 22 lata, syn 18 lat.  Na początku pierwszej ciąży zdiagnozowano u mnie toxoplazmozę. Choroba nie jest groźna dla dorosłego człowieka, przebiega niemal bezobjawowo. Natomiast jeśli kobieta jest w ciąży, toxoplazmoza jest ...
Mam na imię Monika, mam 46 lat. W lutym tego roku urodziłam Tymusia, niestety nie ma go fizycznie przy nas, zmarł przed porodem. Ciąża z Tymciem to moja czwarta ciąża, pierwszą utraciłam w 7-8 tygodniu, zdążyliśmy z mężem zobaczyć bijące serduszko i bardzo się ucieszyć, a za parę dni było po ...
W naszym przypadku choroba Agnieszki ujawniła się po porodzie. Czy miałoby to oznaczać, że skoro brakuje jej fragmentu w 6 chromosomie to zasługuje na śmierć? A ileż jest przypadków, że lekarze stwierdzają, że dziecko w łonie matki jest chore, a po porodzie okazuje się, że się mylili?
Potem, po tych może trzech tygodniach zaczęłam płakać. Płakałam bezustannie. Płakałam dniami i nocami. Zaczęłam tęsknić za moim dzieckiem. Zastanawiać się jakby wyglądało, kim by chciało być w przyszłości,...
Moje - "tak" na każdy scenariusz, który mógł się wydarzyć, poprzedzone było wewnętrzną walką, aby nie ulec rozpaczy. Pomogła mi wtedy